Zawsze było ich niewielu, teraz jestem sam…

W domu na przeciwko mieszka mój przyjaciel. Jest starszy o pół roku. Już od kołyski spędzamy razem czas. Zawsze wszędzie razem. Mam z nim kupę wspomnień. Przez wakacje świetnie spędzaliśmy czas. Ostatnio kontakt się trochę pogorszył. Jesteśmy już starsi, zainteresowania się zmieniają, problemy się różnią. To on wprowadził mnie w masturbację, choć sam też pewnie bym w to wpadł. Nie uczy się zbyt dobrze, dlatego poszedł do szkoły górniczej. Za rok będzie już zarabiał fortunę, kiedy ja będę przygotowywał się do matury.

Czasem razem naprawiamy motóry, to nasza pasja. Świetnie mu się trafiło w tym roku. Przez znajomego, znajomego jego znajomego dostał pracę na wakacje w warsztacie samochodowym nad morzem. Kończy kurs na prawo jazdy, więc po powrocie będzie  miał pieniądze na samochód. Farciarz. Jego szczęście jest moją tragedią.

Miałem już plany co do tych wakacji. Wspólne noclegi pod namiotem. Wycieczki rowerowe, motórowe. Wspólne granie na orliku. Wszystko co niezwykłe. Teraz będę zupełnie sam. Jest moim jedynym przyjacielem. No cóż. Koleżanki obiecały się mną zaopiekować. Może nie będzie tak źle ;)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.